Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 4 — Działaczem Być

"You lock the door
And throw away the key
There's someone in my head but it's not me" 
~ Pink Floyd "Brain Damage"

UWAGA! Ten wpis może zawierać opisy kontrowersyjnych sytuacji i zdarzeń z „kuluarów” światka paralotniowego, które mogą być różnie odbierane i rozumiane przez różne strony. Ze względu na chęć zachowania rozsądnej długości wpisu pominięto pewne szczegóły, które wydają się być niepotrzebne do zrozumienia całości przekazu. 

ENGLISH NOTICE: I plan to rewrite this article in English language with (currently provisional) name „Being a paragliding official”. I need to explain our local specific hence it won’t be a 1:1 translation from Polish.

Przyszło więc mi zmierzyć się z palącym problemem o którym chciałem napisać od dawna. „Jak to jest być działaczem”. W zasadzie od samego początku mojej kariery pilota paralotniowego w mniejszym bądź większym stopniu angażowałem się społecznie. Często spotykałem innych ludzi, którzy tak jak ja próbowali pchać ten wózek, robili to w przeszłości, bądź dopiero chcieli zacząć aktywnie angażować się w społeczność paralotniową.

Jak to wygląda w praktyce? Czy warto być oficjałem, działaczem, wolontariuszem, społecznikiem czy jak inaczej by tą rolę nazwać? Ech… Ciężko powiedzieć jednoznacznie ale w naszych realiach to nie jest łatwe zajęcie.  To nie jest jak pchanie w dół bobsleja po lodzie na ścieżce startowej. To jest bardziej taszczenie taczki z gruzem, pod górę i to z kwadratowym kołem. Całość tego wysiłku można podzielić na to co robi się bezpośrednio współpracując z paralotniarzami, no to co robi się dla paralotniarzy współdziałając z zewnętrznymi organizacjami (np. PAŻP). Na koniec wisienka na torcie, czyli co dostaje się w zamian (od paralotniarzy). Czytaj dalej Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 4 — Działaczem Być

Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 3 — Co ludzie powiedzą

Ten odcinek jest kontynuacją poprzedniego. W części 2 skupiłem się na odczuciach pilota związanych wyłącznie z samym lotem. Na początku postawiłem pytanie „Dlaczego paralotniarz lata?”. Jednoznaczna odpowiedź na to pytanie jednak nie zostało podana. Z perspektywy tych kilku tygodni od publikacji poprzedniego tekstu można prędzej powiedzieć, że opisałem dlaczego paralotniarz może przestać latać 😉

Kolejnym aspektem jest oddziaływania paralotniarstwa jako sportu i paralotniarza jako człowieka z resztą społeczeństwa. Często postrzeganie w jedną i drugą stronę różni się diametralnie ku niekiedy wielkiemu zdziwieniu, przeważnie strony paralotniowej. Ma to związek między innymi z różnymi pobudkami, którymi kierują się ludzie wchodzący w ten sport, jak również z różnymi (często błędnymi) wyobrażeniami jak to paralotniarstwo tak naprawdę wygląda.

Kadr z brytyjskiego serialu "Co Ludzie Powiedzą" (tytuł oryg: "Keeping up Apperances"
Kadr z brytyjskiego serialu „Co Ludzie Powiedzą” (tytuł oryg: „Keeping up Apperances”)

Zanim jednak przejdziemy do konkretów popatrzmy na sport w ogóle. Idea kultury fizycznej, uprawiania sportu i rywalizacji jest tak stara jak nasza cywilizacja. Warto przypomnieć (choć jest to chyba oczywiste), że już w starożytnej Grecji przykładano bardzo dużą uwagę nie tylko do edukacji i nauki, ale również właśnie do sportu. Zresztą sama idea igrzysk olimpijskich pochodzi właśnie ze starożytnej Grecji, a występująca w nazwie Olimpia to miejscowość na półwyspie Peloponeskim.

Czytaj dalej Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 3 — Co ludzie powiedzą

Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 2 — Psychiatria sportów ekstremalnych

… Przypadki beznadziejne i trudno rokujące.

W pierwszej części napisałem nieco o (nie)bezpieczeństwie paralotniarstwa. Omówienie ze szczegółami co i w jakich okolicznościach może stać się z paralotnią wymagało by ogromnej ilości tekstu i wiedzy, która wykracza nieco poza to w czym ja czuje się mocny. Tematy typu wędrówka środka parcia, rozkład siły unoszenia na profilu, Cx, Cz itp. itd. to nieco skomplikowana tematyka. Do pipcenia na Javcu, Skrzycznem i Straniku nie jest ona absolutnie niezbędną, zresztą nie chodzi mi nikogo o zasypywanie wszystkich trudną terminologią a raczej poruszenie trudnych tematów 🙂

https://demotywatory.pl/3369199/Trudne-Sprawy
https://demotywatory.pl/3369199/Trudne-Sprawy

Mój poprzedni post zakończył się pytaniem: „Dlaczego paralotniarz lata”. Oczywiście nie chodziło tu o te wszystkie Czty i Cxy albo inne takie tam. Chodzi tu o aspekt psychologiczny (a w niektórych przypadkach zahaczający o psychiatrię). Postaram się tu odpowiedzieć na to jak ja traktuję latanie ze swojej perspektywy, jak ta perspektywa zmieniała się na przestrzeni lat. Zajmę się tym z czym sam się zmagałem w mojej głowie oraz tym z czym mogą zmierzyć się początkujący paralotniarze i inni niedzielni latacze. 

Zaczynając od początku. Ostatnio ustaliliśmy, że latanie na paralotni nie jest w cale tak bezpiecznie jak jest reklamowane. Paralotniarz chcąc, nie chcąc musi zmagać się z bezwzględnymi siłami przyrody i toczyć pewną walkę, którą może w pewnych okolicznościach przegrać. Celowo nie podawałem tam ani nawet nie próbowałem podawać żadnych statystyk. Chodziło o wydobycie z czytelnika pewnej pierwotnej refleksji i zastanowienia się nad tym co tak naprawdę motywuje go do latania (zakładałem target około paralotniowy). Liczby chyba skłoniły by do odrzucenia pewnych faktów, gdyż zawsze można by powiedzieć, że „ryzyko wypadku czy śmierci jest na tyle małe, że mogę o tym w ogóle nie myśleć”

Czytaj dalej Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 2 — Psychiatria sportów ekstremalnych

Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 1 – Bezpieczeństwo

Mój poprzedni wpis luźno zahaczał o moją błyskotliwą karierę pilota od momentu przeprowadzenia się do Bielska-Białej. Obiecałem tam, że pociągnę ten temat dalej i podzielę się tymi i owymi przemyśleniami z tych kilku lat w których siedzę w tym sporcie.

Jakiś czas temu, zamieszkały w Świętokrzyskiem Zbigniew Gotkiewicz napisał pewną pozycję książkową w temacie paralotniarstwa. Szczerze powiedziawszy nigdy nie miałem okazji na nic więcej niż pobieżne przekartkowanie tejże, ujął mnie jednak jej tytuł „Suma Wszystkich Błędów”. Tytuł idealnie pasujący do mnie 🙂

Ale dlaczego całka? Suma to dość proste działanie, ograniczone do dyskretnych operandów. Ściśle określonym zbiorze liczb, całkowitych bądź zmiennopozycyjnych które chcemy do siebie dodać. Ilość błędów (przynajmniej moje) w paralotniarstwie to jednak przebieg analogowy, zmienny w czasie. Raz tych błędów popełnia się mniej, raz więcej ale cały czas jest to funkcja ciągła 🙂 Aby to ładnie posumować trzeba by tu policzyć całkę oznaczoną, czyli pole powierzchni pomiędzy krzywą wykresu funkcji a osią czasu (osią OX).

No ok, serio to po prostu tytuł jest luźnym nawiązaniem do tego co napisał kiedyś ZG, choć tutaj chodzi o moje i tylko wyłącznie moje błędy…

Czytaj dalej Całka po wszystkich błędach w paralotniarstwie – 1 – Bezpieczeństwo